Cały kraj żyje głownie zbliżającymi się mistrzostwami Europy w piłce nożnej. Nie będę pisał, komu kibicuję (bo zresztą jeszcze sam nie wiem), ale chyba domyślacie się, komu nie...
Rok temu w czerwcu, pracując w dużej, francuskiej korporacji, bawiłem w hotelu w Sopocie. Akurat w trakcie meczu Francja - RPA mieliśmy przerwę, ale zamiast pójść pospacerować po plaży czy molo, cała wiara zaległa przed telewizorami kibicując południowcom. Och, jaką radość sprawiła nam wygrana RPA! Ileż tego dnia alkoholu wypiliśmy aby uczcić sromotną porażkę Francji w tamtych zawodach!
Francja nie wygrała wówczas żadnego meczu, a strzeliła tylko jedną bramkę!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz