(...) Czasem odnosiło się wrażenie, że Francuzom jest właściwie obojętne, czy Niemcy podbiją ich kraj. Wracając z rutynowego patrolu z czterema Francuzami, polski pilot dostrzegł niemiecki bombowiec i zaproponował atak. "Rób jak chcesz. My wracamy" - odpowiedział przez radio dowódca eskadry. Polak dogonił i zestrzelił niemiecki samolot. Kiedy wrócił do bazy, francuscy piloci pili szampana w kasynie"
Serdecznie polecam tę bardzo lekko napisaną książkę, o bohaterstwie naszych pilotów i o zdradzie, jaka spotkała Polskę w Jałcie.