W kontekście haniebnego zachowania Francji, kiedy wreszcie po długich naciskach, oficjalnie i z przytupem ogłosiła, że nie sprzeda Rosji Mistrali, a po cichu rosyjskich marynarzy nadal szkoliła i wysłała im okręt, cieszy, że nasz rząd chyba zdecydował się skorzystać z tych środków wywierania wpływu, jakie ma: dajemy delikatnie do zrozumienia Francji, że nie będzie przez nas traktowana jako wiarygodny dostawca uzbrojenia dla Polski. A niezłe kontrakty wiszą w powietrzu!
link
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz